– Najważniejsze jest to: zlikwidujcie bariery, zminimalizujcie wymagania. To pozwoli ambitnym firmom przebijać się na poziom dużych podmiotów zagranicznych. Między nami a nimi jest duży dystans finansowy i referencyjny. Oni działają od 70 czy 100 lat, a polski prywatny biznes rozwija się dopiero od początku lat 90. – mówi Jerzy Mirgos, prezes zarządu Mirbud S.A.
Jerzy Mirgos: Wspieranie polskich firm powinno oznaczać likwidację barier
Około 70 proc. kontraktów realizowanych w ramach zamówień publicznych trafia dziś do firm kontrolowanych przez zagraniczny kapitał – ocenia Jerzy Mirgos, prezes zarządu Mirbudu. Jego zdaniem nie chodzi pomoc państwa nie powinna być rozumiana jako ograniczanie konkurencji, ale jako stworzenie warunków, które pozwolą polskim przedsiębiorstwom skuteczniej rywalizować o największe inwestycje.
Kapitał ma narodowość
– Nie tak powinno być, ale takie są realia w Polsce. Przez transformację gospodarczą od 1989 roku doprowadziliśmy do sytuacji, w której niewiele zostało podmiotów zdolnych do konkurowania o duże zamówienia. Sądzę, że około 70 proc. robót budowlanych realizowanych w ramach zamówień publicznych wykonują podmioty, których właścicielami są korporacje lub osoby fizyczne spoza Polski – mówi Mirgos.
Prezes Mirbudu podkreśla, że ocena wpływu inwestycji publicznych na gospodarkę nie powinna ograniczać się wyłącznie do miejsca rejestracji spółki czy płacenia podatków. – Ważne jest także to, gdzie trafia zysk wypracowany na inwestycjach finansowanych z polskich podatków i gdzie później pracuje. Małe i średnie przedsiębiorstwa, jeśli zarobią pieniądze, inwestują je w Polsce. Zysk wypracowany przez podmioty należące do zagranicznych właścicieli naturalnie powędruje do właścicieli – wskazuje.
Rządowy impuls
Zdaniem Mirgosa dyskusja o tym, czym jest polska firma, pojawiła się w debacie publicznej stosunkowo niedawno, a impulsem były zapowiedzi wspierania krajowych przedsiębiorstw.
– O polskości zaczęło się mówić od momentu, kiedy premier Donald Tusk zaczął mówić o repolonizacji i wspieraniu polskich firm. To wzbudziło większe zainteresowanie tym, kto jest polski, a kto nie – zauważa.
Jednocześnie przypomina, że obowiązujące przepisy nie pozwalają różnicować wykonawców ze względu na pochodzenie kapitału. – Prawo zamówień publicznych nie rozróżnia podmiotów polskich, krajowych czy zagranicznych. Wszyscy mogą startować na takich samych zasadach – podkreśla.
Local content to burza w szklance wody
– Dla mnie local content jest zbędną procedurą. Trochę taką burzą w szklance wody na potrzeby medialne. Mamy już ustawę o ochronie rynku przed firmami z państw trzecich, politykę zakupową państwa i wytyczne dla spółek Skarbu Państwa – mówi.
Według prezesa Mirbudu wspieranie polskich przedsiębiorstw nie powinno oznaczać przyznawania im dodatkowych punktów w przetargach czy specjalnych preferencji. – To nie byłoby możliwe technicznie i byłoby szkodliwe dla konkurencyjności rynku. Polscy przedsiębiorcy oczekują przede wszystkim likwidacji barier – przekonuje.
Wśród najważniejszych przeszkód wymienia nadmierne wymagania referencyjne, wysokie zabezpieczenia finansowe oraz warunki stawiane przez zamawiających.
– Najważniejsze jest to: zlikwidujcie bariery, zminimalizujcie wymagania. To pozwoli ambitnym firmom przebijać się na poziom dużych podmiotów zagranicznych. Między nami a nimi jest duży dystans finansowy i referencyjny. Oni działają od 70 czy 100 lat, a polski prywatny biznes rozwija się dopiero od początku lat 90. – podsumowuje Mirgos.
Jego zdaniem państwo powinno przede wszystkim wspierać rozwój krajowych przedsiębiorstw i budować silne polskie marki. – Powinniśmy budować polskich czempionów, którzy w przyszłości będą eksporterami naszych usług za granicę – podkreśla.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.